NA ANTENIE: WHEN JUSTICE CAME/THE BLACK VELVET BAND
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

O słowach premiera Holandii, spotkaniu premierów V4, Forum Ekonomicznym i manipulacjach aktywistów LGBT

Publikacja: 12.09.2020 g.11:00  Aktualizacja: 12.09.2020 g.11:04 Roman Wawrzyniak
Gościem Popołudnia Radia Poznań był wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.
szymon szynkowski vel sęk - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

Roman Wawrzyniak: Zacznę od cytatu, który podaje portal Do Rzeczy, a także inne już portale, powołując się na dziennikarzy z Holandii. Otóż słowa premiera tego kraju. Dziś w parlamencie premier Mark Rutte wspomniał o utworzeniu Unii Europejskiej od nowa jako ostatecznej opcji, gdyby sytuacja rządów w Polsce i na Węgrzech wymknęły się spod kontroli. Jak pan zechce skomentować te słowa?

Szymon Szynkowski vel Sęk: Chciałbym dokładnie poznać ich brzmienie. Jeżeli ten cytat byłby wierny to wymagałoby wyjaśnienia, czy tego rodzaju wypowiedzi są konstruktywne w kontekście budowania wizji przyszłości Europy, czy też stawiają pod znakiem zapytania jedność europejską przez te państwa, które przecież deklaratywnie są tej jedności orędownikami. Chętnie zapytam, przy pierwszej okazji, czy to panią ambasador Królestwa Niderlandów czy to innych partnerów z ministerstwa Królestwa Niderlandów, co miał na myśli premier tego kraju.

Porozmawiajmy o spotkaniu premierów Grupy Wyszehradzkiej. Wśród wielu tematów pojawił się też temat wspólnego wypracowania stanowiska wobec Białorusi, w tym kontekście pewnie także wobec Rosji, prawda?

To był zasadniczy temat tego spotkania, pan premier Morawiecki, zaproponował jako główny temat, omówienie sytuacji na Białorusi. To zostało omówione w gronie liderów, są pewne uzgodnienia co do tego, co Grupa Wyszehradzka może wspólnie zrobić.

Na agendzie spotkania jest także sposób na pandemię z wypracowaniem takie równowagi między zdrowiem publicznym, a swobodą przemieszczania się. Co pan może w tej kwestii powiedzieć?

Pełna zgoda, że to ważna kwestia. Mamy w pamięci wszystkie turbulencje związane z lockdownem, czyli m.in. z zamykaniem granic. Wiemy, że różne kraje miały różne podejścia, co czasami powodowało problemy dla obywateli, czy turystów. Chcemy wspólnie z naszymi partnerami wyciągać z tego wnioski i doprowadzić do takiej sytuacji, w której byłby pewien element koordynacji w tych działaniach, co nie znaczy, że muszą być to takie same działania. Ale chodzi o to, żeby była wymiana informacji, żeby podejmować działania harmonijnie, to zasadne, bo to minimalizuje utrudnienia dla obywateli. W tej chwili takim tematem, który budzi żywe zainteresowanie jest kwestia zakazu lotów.  Co dwa tygodnie jest nowelizowane rozporządzenie dotyczące listy krajów, do których zakaz lotów obowiązuje. Te kraje, które mają wysoki czynnik zachorowań takim zakazem muszą być objęte. Chcielibyśmy, żeby tutaj było jak najmniej niedogodności, żeby dojść do wypracowania pewnego systemu, który pozwoli na sformułowanie kryteriów w ramach których poruszalibyśmy się wspólnie z partnerami w UE, ale bez uszczerbku dla zdrowia polskich obywateli - myślę, że warto taką dyskusję podjąć.

Chciałbym też zapytać o Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Jakimi wnioskami się zakończyło?

Było całe spektrum tematów, ja brałem udział w dyskusjach dotyczących polityki zagranicznej, ze szczególnym uwzględnieniem Grupy Wyszehradzkiej i polityki polonijnej oraz dyplomacji, więc mogę powiedzieć o konkluzjach dotyczących tego zakresu. Było takie jasne przesłanie, że dzisiaj polityka polonijna powinna być powiązana z dyplomacją publiczną - czyli mówiąc może bardziej czytelnym językiem, Polacy powinni być wykorzystywani jako ambasadorzy polskości poza granicami kraju. Coraz lepiej się to udaje robić, organizujemy akcje solidarnościowe, które koordynuje MSZ, a uczestniczą w nich środowiska polonijne, organizujemy też dostępność polskiej kultury i tradycji za pomocą przestrzeni wirtualnej. Bardzo ciekawa dyskusja z udziałem specjalistów od piar i ministra Dziedziczaka i ciekawe konkluzje. Jak chodzi o Grupę Wyszehradzką - to dyskusja dotyczyła tego, jakie perspektywy w przededniu 30-lecia GW przed tym formatem i dość wspólna konkluzja, że ma wspólne sukcesy na koncie, ma wspólne uzgodnienia ws polityki migracyjnej, ma skuteczny lobbing na rzecz kompromisowej kandydatki na szefową KE. I wreszcie, ma za sobą, całkiem niedawno rozsądny kompromis ws. wieloletnich ram finansowych. Ale tych wyzwań nie brakuje i choćby takim wyzwaniem są kwestie bieżące dotyczące Białorusi dzisiaj podjęte przez liderów. W takim świecie geopolitycznym, który cechuje się pewną niestabilnością, takie formaty współpracy regionalnej, jak GW, które mają swoją markę w Europie, nie są sprzeczne z ideą integracji europejskiej i raczej dobrze ją wzmacniają, bo pozwalają mówić głosem regionu, to jest właśnie przyszłość, w którą chcemy inwestować.

To bardzo ciekawe rozwiązanie i pewnie też temat na nieco dłuższą dyskusję. Mamy już niewiele czasu więc chciałem na koniec zapytać, bo pan się w tej sprawie publicznie wypowiadał, co takiego polskie MSZ napisze do szwedzkich aktywistów LGBT, którzy domagają się od Polski usunięcia kłamliwych tablic z informacją o strefach wolnych od LGBT?

To zupełnie groteskowa sytuacja, w której szwedzcy aktywiści ruchu LGBT zapytali polską ambasadę, czy Polska będzie zdejmować tablice wywieszone z oznaczeniami "strefa wolna od LGBT". To pokazuje, że manipulacja jednego z działaczy tego ruchu, który wiesza te tablice, fotografuje je i stara się stworzyć wrażenie, jakoby władze samorządowe niektórych polskich miejscowości wprowadzały jakieś oznaczenia obszarów, na których nie mogą przebywać osoby homoseksualne i mogą tam ich dotykać jakieś represje - to zatacza takie kręgi poza granicami naszego kraju, więc my musimy to wyjaśniać, wyjaśnimy to przedstawicielom szwedzkich środowisk homoseksualnych, ale też, co jest bardzo ważne, warto, żeby refleksję w tej mierze podjęli ci, którzy tą manipulację się posługują, bo oni to robią dla własnych, ideologicznych celów, natomiast, jak sądzę, oni też szkodzą w istocie osobom homoseksualnym, bo skoro szwedzcy aktywiści ruchu LGBT jasno wskazują, że tego rodzaju stygmatyzacja może źle odbijać się na osobach homoseksualnych, to znaczy, że wywieszanie tego rodzaju znaków właśnie jest taką stygmatyzacją. Cele ideologiczne nie powinny sprawiać, że wszystkie te osoby, które mają orientację homoseksualną, stają się ofiarami takiej walki.

Bardzo dziękuję za rozmowę, panie ministrze.

Dziękuję, kłaniam się nisko.

https://www.radiopoznan.fm/n/f1utfY
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 10:00 11:00 12:00 13:00 14:00

@TWITTER