NA ANTENIE: Berwińskiego 5
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

"Posypały się mandaty, głównie za przekroczenie prędkości" [ROZMOWA]

Publikacja: 03.01.2022 g.19:00  Aktualizacja: 04.01.2022 g.12:18 Roman Wawrzyniak
Poznań
Najwięcej wystawionych mandatów z nowego taryfikatora to kary za przekroczenie prędkości. Od 1 stycznia obowiązują wyższe grzywny za wykroczenia drogowe. Policjanci analizują ich wpływ na zachowanie kierowców.
drogówka mandat policja - Archiwum
Fot. Archiwum

"Posypały się mandaty, głównie za przekroczenie prędkości” – przyznaje rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak.

Najwięcej było tych mandatów za przekroczenie prędkości o 30-40 kilometrów na godzinę, czyli na przykład na „pięćdziesiątce” kierowcy jechali 80-90 kilometrów na godzinę mniej więcej, starali się nie przekraczać tej magicznej granicy 50 kilometrów ponad te ograniczenia, bo wówczas straciliby prawo jazdy, i w tym zakresie mandaty były nakładane w wysokości od 800 do 1000 złotych

- mówi Andrzej Borowiak.

W niedzielę policjanci zatrzymali kierowcę, który na ulicy Niestachowskiej, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 kilometrów na godzinę, jechał prawie 140 kilometrów na godzinę. Kierujący otrzymał mandat w wysokości 2 tysięcy złotych. W trybie administracyjnym odebrano mu prawo jazdy. Kara za zbyt szybką jazdę może być jeszcze wyższa - do 2,5 tysiąca złotych przy przekroczeniu o więcej niż 70 kilometrów na godzinę.

Cała rozmowa w audycji Wielkopolskie Popołudnie poniżej:

Roman Wawrzyniak: Jak wyglądało to przez ostatnie trzy dni? Jaki najwyższy mandat i za co wystawili wielkopolscy policjanci?

Andrzej Borowiak: Rzeczywiście od 1 stycznia tego roku obowiązuje nowy taryfikator i ja od razu chcę zaznaczyć, że ta drastyczna zmiana, podniesienie tych kwot, ma na celu poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Przypomnę, że od wielu lat Polska na tle innych krajów Unii Europejskiej jest na przedostatnim miejscu, jeśli chodzi o liczby wypadków drogowych z ofiarami śmiertelnymi. Ta sytuacja trwa wiele lat. Różne działania, które były podejmowane, nie tylko przez policję, w zakresie także profilaktyki, nie przynosiły skutku, więc teraz podjęto decyzję o drastycznym podniesieniu kar. Jak będzie? Zobaczymy. W ciągu najbliższych kilku tygodni będziemy przyglądać się z jednej strony temu, ile mandatów z nowego taryfikatora policjanci nakładają na terenie Wielkopolski, a z drugiej strony, jak będzie wyglądać sytuacja ze zdarzeniami drogowymi, czy rzeczywiście ta liczba spada. Nawiązując do Pana pytania o najwyższy mandat nałożony. Posypały się mandaty, głównie chodzi o przekroczenie prędkości, najwięcej było tych mandatów za przekroczenie prędkości o 30-40 kilometrów na godzinę, czyli na przykład na „pięćdziesiątce” kierowcy jechali 80-90 kilometrów na godzinę mniej więcej, starali się nie przekraczać tej magicznej granicy 50 kilometrów ponad te ograniczenia, bo wówczas straciliby prawo jazdy i w tym zakresie mandaty były nakładane w wysokości od 800 do 1000 złotych. Natomiast w niedzielę został zatrzymany na ulicy Niestachowskiej kierowca, który na ulicy, gdzie obowiązuje 70 kilometrów na godzinę, jechał prawie 140 kilometrów na godzinę, został na niego nałożony mandat w wysokości 2 tysięcy złotych oraz zostało mu w trybie administracyjnym odebrane prawo jazdy.

Przyjął ten mandat?

Przyjął. Natomiast był jeszcze jeden, o którym wiem, został nałożony na kierowcę, który przejechał przez przejazd kolejowy, pomimo tego, że paliło się czerwone światło, i również ten mandat wyniósł 2 tysiące złotych. Chcę jeszcze dodać, że w drugiej połowie tego roku pojawi się bardzo poważna zmiana, jeśli chodzi o punkty karne, ponieważ do tego czasu zostaną dostosowane systemy teleinformatyczne i zmiana będzie taka, że kierowca, który popełni wykroczenie, będzie mógł maksymalnie otrzymać 15 punktów karnych, a nie 10, jak dzisiaj, będą te punkty dopiero anulowane po dwóch latach od daty opłacenia mandatu. A nie po roku od dnia popełnienia wykroczenia. I kolejna zmiana. Nie będzie można przejść szkolenia w ośrodku szkolenia kierowców i anulować w ten sposób części punktów karnych.

Czy sprawdzał Pan, za co można dostać najwyższy mandat? I jaka jest różnica między uprawnieniami policjantów a uprawnieniami sądu?

Pomiędzy uprawnieniami policjantów a sądem jest taka, że wysokość grzywien za wykroczenia drogowe wynosi do 30 tysięcy złotych, przy czym policjanci na drodze będą mogli wystawiać mandaty do 5 tysięcy złotych, albo 6 tysięcy, jeśli nastąpi zbieg wykroczeń, czyli gdyby na przykład kierowca znacząco przekroczył dopuszczalną prędkość, był recydywistą, a na dodatek jechałby bez pasów czy używał telefonu komórkowego, bądź popełniałby jeszcze jakieś inne wykroczenia.

Ale nie płacimy na miejscu?

Oczywiście. Tu się nic nie zmieniło. Natomiast, jeżeli będzie skierowany wniosek o ukaranie do sądu, na przykład wobec kierowcy bez uprawnień, to wówczas kwoty tych grzywien mogą sięgnąć nawet do 30 tysięcy złotych.

Polska Agencja Prasowa podaje: "przepisy dotyczące recydywy, podobnie jak nowy taryfikator punktów karnych, wejdą w życie po upływie 9 miesięcy od momentu wejścia w życie ustawy". Co oznacza nowy taryfikator punktów karnych?

To jest ten, o którym mówimy. Możemy się spodziewać, że tam również zostaną podniesione zakresy punktów karnych za niektóre wykroczenia. Jeżeli na przykład za wykroczenie związane z przekroczeniem prędkości można było otrzymać 10 punktów karnych, to już od września może się okazać, że za przekroczenie prędkości na przykład o 40 kilometrów na godzinę powyżej obowiązującego limitu, będzie można otrzymać 15 punktów karnych.

Ale te wysokości kar finansowych już obowiązują?

Tak. Kwoty grzywien już obowiązują. Natomiast mówimy o punktach karnych, a w tym przypadku zmiana nastąpi za 9 miesięcy.

Dużo nas może kosztować na przykład niewskazanie kierowcy, który jechał naszym samochodem, a złamał przepisy.

Tutaj mandat wynosi 4 tysiące złotych i chodzi głównie o to, że niejednokrotnie i to jest głównie kierowane do egzekucji organów takich jak straże gminne, policja w imieniu straży gminnych bądź Inspekcja Transportu Drogowego, ponieważ niejednokrotnie na urządzeniach pomiarowych, fotoradarach widoczna jest twarz podejrzanego, a w takiej sytuacji właściciel samochodu miał obowiązek wskazać, kto tym samochodem w danym dniu jechał i popełnił to wykroczenie. I teraz za brak wskazania grożą 4 tysiące złotych grzywny. Ale jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Bardzo wysoko będą karane zwykłe stłuczki. Nie mówimy już o wypadkach. Jeśli dojdzie do kolizji, w której ktoś ucierpi, ale niegroźnie, to minimalnie mandat wyniesie 1500 złotych. Natomiast przy zwykłej stłuczce sprawca będzie płacił 1000 złotych plus grzywnę za konkretne wykroczenie, którego się dopuścił. Więc zalecamy wszystkim kierowcom naprawdę ostrożność podczas jazdy, podobnie wszystkich kierowców przestrzegamy, że piesi są od czerwca tego roku bardzo uprzywilejowani, a minimalna grzywna za jakiekolwiek wykroczenie wobec pieszego będzie kosztować aż 1500 złotych.

Czyli to słynne omijanie przed pasami stojącego auta i tak dalej.

Albo nawet niezatrzymanie się przed przejściem, nieustąpienie pieszemu, który chciałby przejść, takie wykroczenie to jest minimum 1500 złotych.

Czy coś zmienia się wobec pieszych? Ja dziś przepuszczałem na pasach panią z telefonem w ręku.

Jeżeli chodzi o pieszych, to taka radykalna zmiana dotyczy osób, które pieszo przechodziłyby przez przejazd kolejowy, pomimo opuszczonych zapór, bądź w sytuacji, kiedy jest zapalone światło, niezależenie od tego, czy ktoś jest osobą poruszającą się pieszo, rowerem czy samochodem, minimalny mandat za przechodzenie przez zamknięty przejazd kolejowy, to mandat wynosi 2 tysiące złotych. Jeżeli chodzi o zwykłe sytuacje na pasach, to takie codzienne, ale o ile dobrze pamiętam, ta raczej nic znacznie się nie zmieniło.

A rozmowa przez telefon trzymany w ręku w czasie jazdy? Według nowego taryfikatora ma kosztować nas 500 złotych.

Czyli wzrosło. Wcześniej było to 200 złotych.

Jest też nowa kwestia dotycząca odstępu, jaki musimy zachować jadąc w tunelu i wysokość kary za złamanie tego przepisu.

Rzeczywiście jest to nowa rzecz, która została wprowadzona w tej chwili, dlatego, że w ostatnim czasie otwierane są w różnych miastach w Polsce bardzo długie tunele i ze względów bezpieczeństwa ta odległość jest wymagana. I tam rzeczywiście grzywny są wysokie, żeby kierowców dyscyplinować i żeby nie dochodziło do zdarzeń drogowych, które nas zalewają, policjanci praktycznie każdego dnia od rana do wieczora nic innego nie robią, ci z referatu wypadkowego, tylko non stop jeżdżą na takie zdarzenia. Jeszcze raz może podkreślą. Te stawki grzywien i kar będą bardzo wysokie, także wszyscy kierowcy powinni sobie to wziąć bardzo mocno do serca, a my jako policjanci oczywiście nie chcielibyśmy karać kierowców. Wolelibyśmy, żeby było spokojnie, bezpiecznie, żebyśmy nie musieli jeździć na takie zdarzenia, gdzie tych mandatów musielibyśmy wystawiać bardzo dużo.

Czy myśli się o jakiejś weryfikacji złego oznakowania, którego nie brakuje na naszych drogach, czy można się tutaj spodziewać jakichś korekt? Czasami mamy równoległą drogę, dwa pasy w obie strony, na jednym odcinku, na tej samej wysokości 70 ograniczenie, a na drugim 60. Kierowcy skołowani, a policjanci się ustawiają i kasują.

Chciałbym to zdementować.

To informacja z pierwszej ręki. Obserwuję ją codziennie. Mogę nawet miejsce podać.

Ale przepisy obowiązują nas wszystkich. Owszem, jako społeczność mamy możliwość zaznaczania takich miejsc na krajowej mapie zagrożeń i tam będzie to weryfikowane przez zarządców dróg.

https://www.radiopoznan.fm/n/7BKOA1
KOMENTARZE 1
Omar Bradley
Omar Bradley 04.01.2022 godz. 14:53
Problem w tym ze policja dysponuje przestarzałym sprzętem do pomiaru prędkości. Czyli lipa...

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 09:00 10:00 11:00 12:00 13:00

@TWITTER