Oczy w słup - czwarta setka!
Minister Finansów twierdził, że PKB wzrośnie o 4 proc. Według tego wskaźnika opracowano projekt budżet miasta. Teraz okazało się, że wzrost będzie mniejszy i wyniesie 2,5 procent. - To oznacza mniejsze dochody i kolejne cięcia w wydatkach - mówi prezydent Poznania Ryszard Grobelny. - Niestety nie będzie to kilka milionów, ale raczej kilkanaście lub kilkadziesiąt. Trzeba się liczyć z tym, że będą to musiały odczuć wszystkie dziedziny - dodaje.
Na razie bankowcy twierdzą, że miasto ma dobrą zdolność kredytową. Dzięki temu wyemitowało obligacje o wartości 110 milionów złotych. Pieniądze będą przeznaczone między innymi na budowę trasy tramwajowej na Franowo. 15-letnie obligacje miasto zacznie spłacać w 2022 roku. Na dziś oprocentowanie wynosi 5,3 procent. Jeżeli nie zmieni się, to miasto odsetki wyniosą ponad 80 milionów złotych.
Cięcia, cięcia, cięcia - to słowo powtarzamy od tygodni. Miasto Poznań szuka oszczędności. Dlatego chce zamykać szkoły, podwyższać ceny biletów MPK, ograniczyć remonty dróg. Ale czy na pewno nasze władze szukają oszczędności wszędzie? Czy są wydatki, z ktorych można bezboleśnie zrezygnować? Takich pieniędzy (skutecznie) szukał nasz reporter. W nowy rok (rok oszczędności) poznaniacy wejdą huczną imprezą na Placu Wolności. Będą gwiazdy: między innymi Perfect, Gazebo i London Beat. Czy jednak kryzys to dobry czas na takie "igrzyska"?