W 2009 r. wówczas urzędującego wójta gminy Gizałki zatrzymało CBA. Według śledczych - przy okazji remontu szkoły firma miała wykonać prace budowlane na posesji wójta na koszt gminy. Chodzi o 21 tysięcy zł. Drugi zarzut to przyjęcie łapówki w wysokości 16 tysięcy złotych od dwóch przedsiębiorców.
Wójt wyszedł z aresztu za poręczeniem majątkowym, ale prokurator zakazał mu wstępu do urzędu gminy. Pleszewski sąd jednak uchylił zakaz.
W ubiegłym roku Mariusz P. ubiegał się o reelekcję. Wybory jednak przegrał.
Przed sądem wyjaśnienia składał jeden z przedsiębiorców, drugi nie chciał odpowiadać na pytania sądu. Były wójt ma zostać przesłuchany podczas kolejnej rozprawy - w lutym. Za wyłudzenie pieniędzy grozi mu do 8 lat wiezienia.