Wielki żuraw runął na budowie. Uszkodził auta i kontener
Pan Krzysztof, który na tym terenie mieszkał od lat 90., musiał opuścić swoje mieszkanie, które później zostało opróżnione.
"Ani my nie przystaliśmy na propozycję pełnomocnika kurii, ani oni na naszą" - powiedział Radiu Poznań pełnomocnik członków stowarzyszenia Maltańskie Nasz Dom mecenas Marcin Czachor.
Propozycja była taka, że oni opłacą hotel robotniczy na 12 miesięcy. Natomiast nie chcieli zrezygnować z tego, że pan Krzysztof ma się wyprowadzić dzisiaj.
"Tej sytuacji można było uniknąć, gdyby tylko była chęć współpracy" - powiedział Radiu Poznań adwokat Jacek Masiota, który reprezentuje stronę kościelną.
Proponowaliśmy pomoc osobie eksmitowanej. Nawet, co jest dosyć istotne, doszło do porozumienia. Natomiast z tego porozumienia osoba eksmitowana się wycofała mimo tego, że miała obiecane: mieszkanie i pieniądze.
12 hektarów ziemi na osiedlu Maltańskim, na którym od lat mieszkało kilkaset rodzin, kuria sprzedała deweloperowi. Dziś po długich i trudnych negocjacjach oraz wkroczeniu policjantów, udało się wyegzekwować wyrok sądu.
Pan Krzysztof kolejny miesiąc spędzi w hostelu, a potem, jak - powiedział naszemu reporterowi - "będzie musiał radzić sobie sam".