Po wtorkowym efektownym zwycięstwie Poznanianki rozbudziły apetyty na rozstrzygnięcie losów rywalizacji. To się na razie nie udało. W środę Gorzowianki od pierwszej kwarty narzuciły swoje warunki i kontrolowały przebieg gry.
Gorzów pokazał jaką jest silną druzyną i dlaczego skończył sezon zasadniczy na pierwszym miejscu. Dzisiaj się odbudował, a my na to pozwoliliśmy. Trzeba przyznać, że zagrały dużo lepsze spotkanie niż wczoraj. My z kolei - też przez to, że Gorzów grał lepiej w obronie - mieliśmy spore problemy w ataku
- mówi trener poznańskiego AZSu Wojciech Szawarski.
Decydujące, piąte spotkanie w sobotę w Gorzowie Wielkopolskim. Jego zwycięzca zagra o złoto z AZSem UMCS-em Lublin, a przegrany powalczy o brąz ze Ślęzą Wrocław.