NA ANTENIE: Wielkopolskie popołudnie
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Zawinił chaos - znamy ustalenia raportu w sprawie zawalenia dachu hali sportowej w Poznaniu

Publikacja: 13.08.2021 g.12:09  Aktualizacja: 15.08.2021 g.09:18 Krzysztof Polasik
Poznań
"Zabrakło komunikacji między projektantami" – ocenia autor raportu. W konsekwencji nie został opracowany awaryjny system odprowadzania deszczu z dachu.
zawalony dach hala sportowa w poznaniu - Krzysztof Polasik
Fot. Krzysztof Polasik

Budowa obiektu od początku przebiegała z problemami. Miasto musiało zmienić wykonawcę.

Do katastrofy budowlanej w szkole na poznańskim Osiedlu Pod Lipami doszło podczas ogromnej nawałnicy w dniu 22 czerwca. Teraz poznaliśmy wyniki ekspertyzy.

"W trakcie robót budowlanych opracowano projekt wykonawczy zmiany konstrukcji dachu" – przyznaje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Poznania, Paweł Łukaszewski.

Zmiana ta polegała na zastąpieniu drewnianych dźwigarów pełnościennych na drewniane dźwigary kratownicowe. Przy tej zmianie popełniono kardynalne błędy. Przy projektowaniu nowych dźwigarów projektanci nie wzięli pod uwagę możliwości wystąpienia ponadnormatywnego obciążenia od ciężaru wody opadowej

- mówi Paweł Łukaszewski.

Na dodatek źle zaprojektowano połączenia montażowe nowych dźwigarów. Ekspertyzę wykonało czterech naukowców z Politechniki Poznańskiej.

"Wydaje mi się, że zabrakło komunikacji między głównym projektantem a projektantem konstrukcji dachowej" – ocenia kierownik zespołu, Zbigniew Pozorski.

Normalnie nie projektuje się konstrukcji dachowych na obciążenie basenem wody. A tak było w tym przypadku. Gdyby w jakiś sposób taka informacja była przekazana konstruktorowi, to na pewno by podjął odpowiednie działania projektowe. A takich nie było. Zaprojektował dźwigar w sposób standardowy

- wyjaśnia Pozorski.

Tymczasem dach został zaprojektowany przez architekta w dość nietypowy sposób, z jednym spadkiem, po którym woda spływała w jedną stronę. Mogło zebrać się na nim do 25 centymetrów wody. Zbigniew Pozorski tłumaczy, że w tego typu budowę zaangażowanych jest nawet 10 projektantów.

Eksperci z Instytutu Analiz i Konstrukcji wskazali na nałożenie się trzech czynników przy zawaleniu dachu. To błędy projektowe i wykonawcze oraz ekstremalna pogoda. Obciążenie wodą było trzykrotnie wyższe od standardowego. Zbigniew Pozorski nie chce wskazywać nazwisk osób odpowiedzialnych. O konsekwencjach zdecydują nadzór budowlany i prokuratura.

http://www.radiopoznan.fm/n/KmhQeU
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 13:00 14:00 15:00 16:00 17:00

@TWITTER