NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Lekarze z Poznania jadą na sobotni protest pracowników służby zdrowia do Warszawy

Publikacja: 08.09.2021 g.13:05  Aktualizacja: 08.09.2021 g.17:48 Magdalena Konieczna
Poznań
Około 50 medyków i studentów wyjedzie jednym autokarem. Na miejscu dołączą do ratowników, pielęgniarek i innych pracowników medycznych. Pracownicy służby zdrowia żądają większych nakładów na lecznictwo.
Lekarz rodzinny recepta wypisuje  - Archiwum
Fot. Archiwum

"Nasz samorząd lekarski włącza się w protest" - mówi prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej dr Artur de Rosier.

Czy my tak naprawdę chcemy jechać na protest, czy my tak naprawdę chcemy jeszcze kiedyś jechać na protest? Po co? My tak naprawdę chcemy robić to, do czego jesteśmy przeznaczeni, to czym lubimy się zajmować i w czym jesteśmy fachowcami, czyli po prostu chcemy leczyć, mówiąc wprost, chcemy robić swoje. Natomiast zarządzający są od tego, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo w zakresie sprzętowym, bezpieczeństwo w zakresie finansowym, bezpieczeństwo fizyczne także, bo protestujemy także przeciwko hejtowi, jaki się rozwinął przeciwko ochronie zdrowia

- dodaje dr Artur de Rosier.

Brak specjalistów, co powoduje zamykanie oddziałów, zbyt niska wycena świadczeń, niezmieniania od lat i za małe nakłady na służbę zdrowia w Polsce - to według uczestników protestu - największe bolączki polskiej służby zdrowia.

"Pandemia je obnażyła" - mówi przewodniczący Komisji ds. Szpitalnictwa Wielkopolskiej Izby Lekarskiej Marcin Karolewski.

Lekarze pracują głównie na kontraktach po 300, 400 godzin w miesiącu, dlatego, że muszą. Często z jednego dyżuru przyjeżdżają na drugi do sąsiedniego szpitala. To są często telefony: chodź, pomóż, zrób, bo bierzemy często po dwa, trzy dyżury pod rząd, żeby szpitale mogły funkcjonować. Przyczyna jest jedna. To są wieloletnie zaniedbania i niedofinansowanie, które postępuje

- uważa Marcin Karolewski.

Protest rozpoczyna się w Warszawie w sobotnie południe. Minister zdrowia Adam Niedzielski przypomina, że od lipca dzięki zmianom w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach w służbie zdrowie, ponad 250 tysięcy pracowników medycznych dostało podwyżki.

W ubiegłym miesiącu Sejm zdecydował też, że w 2023 roku nakłady na służbę zdrowia to będzie 6 procent PKB. Do 2027 roku ma to być już 7 procent. Protestujący chcą wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 8 procent PKB.

http://www.radiopoznan.fm/n/DasWdX
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 14:00 15:00 16:00 17:00 18:00

@TWITTER