NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Prokurator chce surowej kary dla kierowcy Ubera, który śmiertelnie potrącił 26-letną Aleksandrę

Publikacja: 31.01.2024 g.15:53  Aktualizacja: 01.02.2024 g.09:27 Magdalena Konieczna
Poznań
Przed rokiem na poznańskich Jeżycach Białorusin wjechał w 26-letnią rowerzystkę. Aleksandra zginęła na miejscu. Jak się okazało, kierowca nawet nie hamował przed ścieżką dla rowerów, która przecinała jezdnię.
białorusin uber potrącenie - Magdalena Konieczna  - Radio Poznań
Fot. Magdalena Konieczna (Radio Poznań)

Dziś prokurator zażądała dla oskarżonego siedmiu i pół roku więzienia oraz dożywotniego zakazu prowadzenia samochodów. Pełnomocnik rodziny Aleksandry adwokat Andrzej Reichelt mówił, że oskarżony dokonał serii błędnych decyzji.

Błędem było to, że zasiadł za kółko po spożyciu narkotyków, błędem było to, że to auto było częściowo niesprawne. Błędem było to, że podjął się pracy i przewozu ludzi w tym stanie, co też wydaje mi się, że jest elementem mocno obciążającym i błędem było to, że nie badał swojego przedpola jazdy w sposób w ogóle prawidłowy. Oskarżony był całkowicie nieuważny, na skutek czego niestety młoda dziewczyna wchodząca swoje dorosłe życie, poniosła śmierć

- mówił adwokat.

Obrońca oskarżonego próbował zrzucić winę za wypadek na rowerzystkę. Jak mówił, kierowca jadący z przeciwnej strony, który zatrzymał się przed przejazdem dla rowerów, zrobił jej niedźwiedzią przysługę. Gdyby się nie zatrzymał, rowerzystka nie wjechałaby na przejście i uniknęła wypadku. Wniósł o łagodniejszą karę dla kierowcy - chce dwóch lat więzienia i niższego zakazu prowadzenia aut.

Sam oskarżony mówił, że jest imigrantem, zwykłym i uczciwym człowiekiem, od 10 lat zawodowym kierowcą.

Ciężko pracowałem na własną przyszłość. Jeśli ja nie zdążyłem zareagować na to, jak Aleksandra wjechała na przejście, to uważam, że nikt by nie zdążył tego zrobić. Uderzyła w samochód, w prawe światło. Bez wątpienia to świadczy o to, że wtargnęła w ostatnim momencie i już nic nie mogłem na to poradzić

- mówił oskarżony. 

26-latka pokonywała przejście ścieżką wyznaczoną dla rowerów. Kierowca jechał z dworca kolejowego. To był drugi jego kurs tego dnia. Wiózł znajomych. To jeden z pasażerów krzyknął, by hamował,  ale oskarżony nie zareagował.

Sąd ogłosi wyrok w przyszłym tygodniu. 

http://www.radiopoznan.fm/n/LJZKMC
KOMENTARZE 0