NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Wojewoda: Musieliśmy ułożyć rzeczywistość na nowo, często z pomocą świata cyfrowego

Publikacja: 25.11.2020 g.10:10  Aktualizacja: 25.11.2020 g.14:19 Łukasz Kaźmierczak
Dziś mija rok od powołania Łukasza Mikołajczyka na urząd wojewody wielkopolskiego.
wojewoda łukasz mikołjaczyk  - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

W porannej rozmowie z Radiem Poznań wojewoda podkreślił, że cały ten okres został zdominowany przez działania związane z epidemią koronawirusa. Ale – jak mówił – była to także okazja do praktycznego sprawdzenia zarządzania kryzysowego.

Najważniejsze w dobie tego co się dzieje, jest dla nas bezpieczeństwo i zdrowie Wielkopolan. Jest zapewnienie odpowiedniej bazy łóżkowej oraz kadry medycznej. I tak naprawdę do tej pory dla nikogo nie zabrakło miejsca w szpitalu, nie było takiej sytuacji, żeby zabrakło respiratorów czy też łóżek dla pacjentów covidowych. Staramy się mieć dość dużą rezerwę łóżkową, każdego dnia weryfikujemy te parametry, korygując je oczywiście odpowiednimi decyzjami, które wydaję. Musieliśmy ułożyć rzeczywistość na nowo, często też z dużą pomocą świata cyfrowego.

Łukasz Mikołajczyk mówił, że mimo niesprzyjających okoliczności udało mu się w minionym roku odwiedzić wszystkie powiaty w Wielkopolsce.

Zaznaczył także, że nieprzerwanie realizowane są programy rządowe, których beneficjentami są Wielkopolanie. Wśród nich wymienił nie tylko sztandarowy program „Rodzina 500 plus”, ale także m.in. rządowy Fundusz Dróg Samorządowych, z którego w ciągu ostatnich 12 miesięcy trafiło do naszego regionu prawie 232 mln zł.

Poniżej cała rozmowa w audycji Kluczowy Temat:

Łukasz Kaźmierczak: Dokładnie rok temu został pan powołany przez premiera na urząd wojewody. Jeżeli patrzę na to, co się wydarzyło przez ten rok, to przychodzi mi do głowy parafraza tytuły filmowego "Rok niespokojnego życia".

Łukasz Mikołajczyk: Mija rok od powołania, jestem z tego dumny i zadowolony. Serdecznie dziękuję za zaufanie, ale ten rok niespokojny, zdominowany przez COVID-19. Mimo tych okoliczności oczywiście nieprzerwanie realizujemy programy rządowe, których beneficjentami są Wielkopolanie. Co prawda z powodu COVID-19 zmalała moja aktywność w regionie, aczkolwiek w ciągu ostatniego roku zmieniały się plany.

Trochę został pan wstawiony na rozbrykanego konia. Pewnie za kilka, kilkanaście lat ktoś powie Łukasz Mikołajczyk-covidowy wojewoda.

Miło to słyszeć. Wpiszę sobie to stwierdzenie do ciekawych, które padają w rozmowach.

Pamiętam naszą pierwszą rozmowę. Przedstawił pan wtedy priorytety swojej działalności - były tam priorytety rządowe i gdzieś tam było zarządzanie kryzysowe. Dziś mi się wydaje, że przeszliśmy nad tym bokiem, a to był główny temat i tak naprawdę znalazł się pan w sytuacji poligonalnej, bo to zarządzanie kryzysowe trzeba było zacząć wdrażać - w formie i skalę, jakiej nikt nie mógł się spodziewać.

To prawda, ja też nie spodziewałem się rok temu, że przyjdzie mi postawić tak mocny akcent na zarządzanie kryzysowe. Wiedziałem, że jest niezwykle ważne, że są tam wspaniali ludzie, ale nie spodziewałem się, że zarządzanie kryzysowe zdominuje. Dziękuję za pracę tego zespołu. Realizujemy to z pozytywnym skutkiem. Najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo Wielkopolan - zapewnienie bazy łóżkowej i opieki lekarskiej. Do tej pory dla nikogo nie zabrakło miejsca. Musieliśmy ułożyć rzeczywistość na nowo, korygujemy wszystko moimi decyzjami.

Wszyscy musieliśmy się nauczyć cyfryzacji. Kryzys stwarza też pewne szanse. Można sprawdzić to wszystko, jak działa w praktyce. Ma pan poczucie, że w przypadku koronawirusa wszystko, co powinniście zrobić, zrobiliście? Czy też teraz z perspektywy czasu można było zrobić coś inaczej?

Wspólnie z zespołem na bieżąco monitorujemy nasze działania i dokonujemy ich dewaluacji. Samorządowcy, Wielkopolanie są dla nas najlepszą informacją zwrotną. Mam bardzo wiele opinii, jeśli chodzi o działanie kryzysowe w województwie - wiadomo, że nie da się zadowolić wszystkich, ale w większości mieszkańcy są zadowoleni.

Kilka tygodni temu było ponad 1390 łóżek - prawie 1000 obłożonych. W tej chwili mamy ponad 3000 łóżek, obłożenie - ponad 2000. Widać, jak ta liczba się zwiększa. Nie było nigdy sytuacji, żeby zabrakło respiratorów.

Nie, nie było takiej sytuacji. Monitorujemy sytuację. Jeśli jest taka potrzeba, to podejmuję decyzję dotyczącą zwiększenia miejsc w szpitalach. Do tej pory wydałem 272 takie decyzje. Zależy mi na tym, abyśmy mieli zapas łóżkowy, żeby dla nikogo nie zabrakło miejsca.

To chyba najważniejsza kwestia.

Tak, to jest dla mnie kluczowe, w przyszłym tygodniu otworzymy szpital tymczasowy na targach poznańskich. Ta baza łóżkowa zwiększy się znacznie.

Pan zapowiadał częste wizyty w regionie, mówił pan, że serce regionu bije nie tylko w dużych miastach, planował pan spotkania. Ile pan przejechał kilometrów?

Przez ten rok zrobiliśmy ponad 70 tys. km. Byłoby więcej, gdyby nie koronawirus. Dla mnie bardzo ważne są wizyty w regionach, widzieć, co się dzieje. Przez ten rok byłem w każdym powiecie. Spotkałem się z wszystkimi samorządowcami - osobiście lub przez videokonferencje, cały czas jestem na to otwarty. Z samorządowcami współpraca układała się bardzo dobrze, za to dziękuję, mamy świetnych samorządowców, którzy widzą korzyści wynikające ze współpracy z rządem.

Czy, gdyby za kilka lat szukał pan pracy, to zgłosi się pan do Jacka Jaśkowiaka po referencje? Bo on chwali tę współpracę.

To bardzo ważne, że prezydent, który jest po drugiej stronie sceny politycznej, chwali dobrą współpracę z wojewodą. Ja też muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o kwestie, które mają służyć mieszkańcom, to często mówimy jednym głosem np. w sprawie szpitala tymczasowego, czy przekazywania terenów rządowych dla miasta. Za to dziękuję prezydentowi Poznania, że potrafi wyjść i powiedzieć o naszej bardzo dobrej współpracy na wielu płaszczyznach. Różnimy się poglądowo i to inna sprawa, ale takie tematy jak zdrowie czy bezpieczeństwo nie powinny mieć barw politycznych. W wielu kwestiach się zgadzamy.

Czy przez COVID-19 był to też rok zaciskania pasa? Trochę jest zadań, które realizujecie, np. dotyczących dróg samorządowych, nie mówię o programach społecznych. Pewne rzeczy idą obligo, ale pytam o stronę infrastrukturalną, bo tu może być pokusa, żeby trochę oszczędzić.

Wbrew pozorom nie. Ja się bardzo cieszę, że ogromne środki trafiają do Wielkopolski. Trzeba wspomnieć, chociażby Fundusz Dróg Samorządowych, gdzie w tym roku dofinansowanie jest na kwotę prawie 232 mln zł. Co da 201 km wybudowanych lub przebudowanych dróg w regionie.

Tyle było w planach?

Tak, ale dodatkowo środki rządowe na inwestycje lokalne. Przypomnę, że niektórzy samorządowcy w Wielkopolsce mówili, że premier przyjeżdża i rozdaje tekturowe czeki. Okazało się, że tak nie jest. Wszystkie samorządy pieniądze otrzymały, a premier dotrzymał słowa. Samorządy rozwijają swoją infrastrukturę, to jest dla nas bardzo ważne, żeby poszczególne gminy rozwijały się, to też napędza gospodarkę.

Panie wojewodo, plany na kolejny rok?

Cały czas jestem otwarty na spotkania i rozmowy z wielkopolskimi samorządowcami. Chcę się z nimi spotykać i realizować rozwój Wielkopolski. Nie udało mi się w tym roku powołać kolejnych rad tematycznych - przez COVID-19 musieliśmy to odłożyć. Przypomnę, że powołałem Wielkopolski Zespół Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży.

Na początku.

Tak, ale już kolejnych nie udało się powołać.

Pewnie tak samo mapy tworzenia potrzeb województwa.

Tak.

To też przed panem. Mam nadzieję, że kolejna rocznica już w radiowym studiu, a COVID-19 będzie wspomnieniem dalekim. Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję, pozdrawiam, wszystkiego dobrego.

http://www.radiopoznan.fm/n/J9ukpN
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 14:00 15:00 16:00 17:00 19:00

@TWITTER